UT GLORIFICETUR DEUS * Motus in fine velocior Komunikat: Z powodu zmian na tym portalu (np. bezsensowne haszowanie linków, które doprowadza do ich destrukcji, pojawianie się niechcianych kolorów bez możliwości kontroli tego zjawiska np. przez edytor html, niemożność dzielenia się tekstami z innych portali) powodujących, że portal niniejszy staje się coraz bardziej nieużyteczny zapraszam na strony alternatywne: https://nondraco.wordpress.com/ oraz https://drzewofigowe.substack.com/ * We have seen the City of Mansoul, even as it rocked, relieved, Blessed are they who did not see, but being blind, believed. (G. K. Chesterton)
Melchior Grodziecki urodził się w szlacheckiej rodzinie polskiej herbu Radwan zamieszkałej we wsi Grodziec na Śląsku cieszyńskim, w roku 1582 albo 1584. Jego dziad Maciej był cieszyńskim kasztelanem, dwaj jego stryjowie wybrali ścieżkę kapłańską – Jan był przyjacielem kardynała Stanisława Hozjusza i biskupem ołomunieckim, zaś Wacław – dziekanem kolegiaty w morawskim Brnie oraz kanonikiem kapituły w Ołomuńcu i Wrocławiu. Melchior kształcił się w kolegium jezuitów w Wiedniu, wstąpił w roku 1602 do sodalicji mariańskiej. W maju roku 1603 rozpoczął nowicjat jezuicki w Brnie na Morawach (który 30 lat wcześniej przebył męczennik angielski Roku Pańskiego 1581 Edmund Campion), fundacji jego stryjów – Jana i Wacława, gdzie jego towarzyszem był Stefan Pongracz, syn węgierskiego szlachcica, a opiekunem nowicjatu o. Hieronim Letsch. 22 maja roku 1605 Melchior złożył pierwsze śluby zakonne: ubóstwa, czystości oraz posłuszeństwa i rozpoczął praktykę jako nauczyciel w kolegiach jezuickich w Brnie i …More
Św. Pius X beatyfikował o. Melchiora i towarzyszy, pisząc (w bulli beatyfikacyjnej): " Ich to chwalebne czyny i męczeństwo poniesione dla Chrystusa chcemy przywieść na pamięć, aby w tych ciężkich dla Kościoła czasach, wiernym naszym nie zbywało na przykładach silnej wiary, które by mogli naśladować, gdyby okoliczności tego wymagały." W roku 1995 Karol Wojtyła zreinterpretował męczeństwo męczenników koszyckich na nowo, po posoborowemu i "ekumenicznemu": "Drodzy Bracia i Siostry, dzisiejsza liturgia wzywa nas do zastanowienia się nad tragicznymi wydarzeniami z początku XVII w. Z jednej strony zwraca uwagę na bezsens przemocy, rozpętanej przeciw niewinnym ofiarom. Z drugiej strony ukazuje nam porywający przykład wielu uczniów Chrystusa, którzy woleli raczej znieść najgorsze cierpienia niż postąpić wbrew swemu sumieniu. Bo przecież oprócz trzech męczenników koszyckich wiele innych osób, w tym także z innych wyznań chrześcijańskich, musiało znieść tortury i surowe kary. Niektórzy z nich …More
I – THE “PRO DEO INFORMATION CENTER” (CIP) Introduction General William Donovan, Agent Morlion, and the "Pro Deo" William Donovan (1883-1959), a U.S. Army general and secret agent who became head of the OSS during World War II, had secretly established a spy network with certain elements within the Vatican as early as 1941. It was Donovan who recruited Frank Gigliotti and Father Morlion to prepare—in collaboration with the Mafia and Freemasonry, of which Gigliotti was a prominent and high-ranking member—the American landing in Sicily. As early as 1942, Donovan had contacted Mafia godfather Lucky Luciano (then imprisoned in New York) to facilitate contacts with the Sicilian Mafia, with the aim of ensuring the success of the landing and, above all, subsequently governing Sicily, and then all of Italy, "in complete peace and quiet." In short, much like the Camorra during the Risorgimento, led by Liborio Romano (Patù: 1793–1867)—a Freemason, Carbonaro since 1820, and head of the Camorra in …More
Psalm 141 Do Pana mym głosem donośnie wołałem, swym głosem do Pana zaniosłem błaganie, przed Jego obliczem modlitwę wylałem i tam ogłosiłem też me zatroskanie. Gdy duch mój mnie zawiódł, Ty znałeś mą ścieżkę, na drodze, gdzie szedłem, ukrytą paść stroją, na prawo spojrzałem a nikt mnie znać nie chce, ujść trudno, na duszę nie zważa nikt moją. Do Ciebie, o Panie, wołałem więc drżący, Tyś moją nadzieją – tak rzekłem strapiony – Tyś moim udziałem jest w ziemi żyjących, me usłysz błaganie, bom jest poniżony. Od mych prześladowców chcę byś mnie wybawił, bo we mnie mocniejszy ode mnie wróg godzi, mą duszę z pęt wyzwól, bym imię Twe sławił, przede mną krąg prawych aż Ty mnie nagrodzisz.
I stało się, że znowu szedł do miasta, które zowią Naim, a z nim szli uczniowie jego i rzesza wielka. A gdy się przybliżył do bramy miejskiej, oto wynoszono umarłego, jedynaka, którego matka była wdową, i liczna rzesza miejska szła z nią. A gdy ją ujrzał Pan, ulitował się nad nią i rzekł jej: Nie płacz! I przystąpił, i dotknął się mar (a ci, co nieśli, stanęli). I rzekł: Młodzieńcze, tobie mówię, wstań! I usiadł umarły, i począł mówić, i oddał go matce jego. A wszystkich zdjął strach i wielbili Boga mówiąc: Prorok wielki powstał wśród nas, a Bóg nawiedził lud swój.
A gdy ją ujrzał Pan, ulitował się nad nią i rzekł jej: Nie płacz! I przystąpił, i dotknął się mar... I rzekł: Młodzieńcze, tobie mówię, wstań! I usiadł umarły, i począł mówić, i oddał go matce jego. A wszystkich zdjął strach i wielbili Boga mówiąc: Prorok wielki powstał wśród nas, a Bóg nawiedził lud swój
"...Każdy człowiek ma oczy by ujrzeć jak umarli powstają, tak jak powstał syn wdowy, o którym mowa we właśnie odczytanej Ewangelii. Jednak nie wszyscy są w stanie dostrzec ludzi, którzy byli umarli w swym sercu a powstają, poza tymi, którzy sami powstali w swym sercu. Jest to znacznie większy cud wzbudzić do życia tego, który będzie żył wiecznie, niż tego, który musi ponownie umrzeć...."
By z każdej jaśniała strony, by, w toni chmur codzienności, móc kontrast dostrzec świętości: niech będzie Bóg uwielbiony!
Chwała na niskości Spotkałem dziś chwałę Pana, radośnie szła pośród dziejów, szła, nucąc w drodze do celu, na wietrze, lecz nierozchwiana, w świecie - ze świata wyrwana: ut glorificetur Deus! * Widziałem jak w czynach gości, na szarym tle rozłożonym, by z każdej jaśniała strony, by, w toni chmur codzienności, móc kontrast dostrzec świętości: niech będzie Bóg uwielbiony!
z przemówienia przy okazji ogłoszenia dekretu o heroiczności cnót Joanny d’Arc, Jana Eudesa i innych (13/12/1908): “(…) Kościół jest walczący a przez to w nieustannym boju, boju, który czyni świat żywym placem bitwy a chrześcijanina mężnym żołnierzem, który walczy pod sztandarem Krucyfiksu. Boju, który rozpoczęty wraz z życiem naszego Najświętszego Odkupiciela, zostanie dokończony dopiero wraz z końcem czasów. Dlatego każdego dnia, jak potężni mężowie z plemienia Judy po ich powrocie z niewoli, musimy jedną ręką odpierać wroga a drugą wznosić mury świątyni, to jest dzieło naszego uświęcenia. (…) Trudności pochodzą od tych, którzy je tworzą i wyolbrzymiają, od tych, którzy są dufni w samych siebie bez pomocy z Nieba, od tych, którzy poddają się tchórzliwie, zalęknieni z powodu szyderstwa i pogardy świata. Musimy zatem na podstawie tego wyrazić wniosek, że za naszych dni, bardziej niż kiedykolwiek, główną siłą niegodziwych jest tchórzostwo ludzi dobrych a cały kościec panowania szatana …More
Kościół walczący to też Kościół odważny i umiejący przeciwstawić się posoborowemu złu, m. in. Asyżowi z 86 roku, koranowi, pachamamie, bryle lodu, i nie zakrywający się maskami, w przypadku oszukańczej ,,pandemii".
Po SWII jest z zasady dostosowany do świata i ulegający światu, jakby był mu poddany. W świecie funkcjonuje wiele religii i są one akceptowane przez Watykan.
Nie tamujcie więc łaski strumienia, bo to zbrodnia, niech obficie płynie, aby łanie znękane z pragnienia nie znalazły miast źródeł pustynie. * I nie czyńcie z tej góry, co święta, piaskownicy dla dzieci stareńkich, bo wam będzie jej wzniosłość odjęta, głębokości zostaną udręki.
Zanim nadejdzie koniec Świat nie działa a działał on dobrze? I nie trzeba zwyciężać go było? Jak ma działać, gdy Zwycięzcy pogrzeb jako Króla się wkrąg ogłosiło? * Nie tamujcie więc łaski strumienia, bo to zbrodnia, niech obficie płynie, aby łanie znękane z pragnienia nie znalazły miast źródeł pustynie. * I nie czyńcie z tej góry, co święta, piaskownicy dla dzieci stareńkich, bo wam będzie jej wzniosłość odjęta, głębokości zostaną udręki. * Gdy szukacie dróg innych niż Droga, prawdy inne niż Prawda chwalicie, baczcie, aby nie przyszła wam trwoga i nie weszła śmierć, gdzie było Życie.
Chwała na niskości Spotkałem dziś chwałę Pana, radośnie szła pośród dziejów, szła, nucąc w drodze do celu, na wietrze, lecz nierozchwiana, w świecie - ze świata wyrwana: ut glorificetur Deus! * Widziałem jak w czynach gości, na szarym tle rozłożonym, by z każdej jaśniała strony, by, w toni chmur codzienności, móc kontrast dostrzec świętości: niech będzie Bóg uwielbiony!
"Odwagi zatem, umiłowane dzieci, im bardziej Kościołowi przeciwstawiają się z każdej strony, im bardziej fałszywe dewizy błędu i moralnej przewrotności zarażają powietrze swymi trucicielskimi miazmatami, tym większe zasługi uzyskacie przed Bogiem, jeśli podejmiecie wszelkie starania by uniknąć skażenia i nie pozwolicie się wytrącić z tego w co wierzycie, pozostając wierni Kościołowi" ciąg dalszy: Św. Pius X: z przemówienia w 1600. rocznicę …
“Nie wystarczy unikać heretyckiej przewrotności, gdy równie pilnie nie unika się tych błędów, które w mniejszym lub większym stopniu zbliżają się do herezji.” --- Vero satis non est, haereticam pravitatem devitare, nisi ii quoque errores diligenter fugiantur, qui ad illam plus minusve accedunt. (Konstytucja Dei Filius)
To proste jednoznaczne ostrzeżenie: "zbliżają się do herezji" - oto cały "dorobek SW 2 w każdym niemal zdaniu ociera się o herezję, ale zaraz zastrzega że co innego ma na myśli . . . Syllabus powinien znać każdy modernista na pamięć!!!
Od pokornego ziarna powołania zasianego przez Ducha Świętego w duszy tego małego wiejskiego syna, po nieustanną troskę o kapłanów powierzonych jego opiece jako Biskupa i Papieża, całe jego życie koncentrowało się wokół obrony i ukazania świętego, niezatartego charakteru Kapłaństwa, bez którego wezwani nigdy nie mogliby kontynuować dzieła Odkupienia. Bardziej niż którykolwiek inny Następca Piotra, święty Pius X dostrzegał, czuł i rozumiał, że zagrożenie, jakie współczesny świat stanowi dla człowieka, wymierzone jest przede wszystkim w kapłana
Święty Pius X wiedział, jak nikt inny, że niewłaściwe postępowanie dotyka duchowieństwo tak samo, jak rzesze wiernych. Wiedział jednak również, że odchylenia wynikające z ludzkiej powagi są nieskończenie mniej poważne niż odchylenia ducha. Z najwyższą przenikliwością ten syn ziemi, którego wzrok nieustannie zwrócony był ku niebu, dostrzegł, że zniekształcenie prawdy przez to co oderwane od rzeczywistości, przez odmowę dostosowania rozumu do rzeczy, przez niesłychaną determinację by podporządkować rzeczywistość indywidualnym lub społecznym kategoriom stworzonym przez umysł, była równoznaczna z unieszkodliwieniem depozytu Objawienia powierzonego Kościołowi przez Chrystusa. Walczył ze wszystkich sił przeciwko tej rewolucji, której celem, deklarowanym lub nie, jest zastąpienie Boga człowiekiem poprzez uczynienie Człowieka miarą wszystkiego. Rewolucji, która po raz pierwszy w historii Kościoła dokonywała się w samym Kościele... (ciąg dalszy pod odsyłaczem poniżej)
"Autostrada nie zawsze oznacza duży ruch. Jeden z odcinków A4, położony w rejonie Przemyśla, należy do najmniej obciążonych fragmentów tego typu dróg w Polsce. Każdego dnia przejeżdża tam zaledwie około 2,5 tys. pojazdów. Odcinek autostrady A4 w okolicach Przemyśla należy do najmniej obciążonych dróg w Polsce, notując średnio zaledwie około 2,5 tys. pojazdów na dobę. Niskie natężenie ruchu na wschodnich odcinkach wynika m.in. z preferowania przez kierowców przejścia w Medyce zamiast w Korczowej oraz specyfiki ruchu przygranicznego. Podczas gdy na wschodzie ruch jest znikomy, główne trasy wokół Warszawy notują natężenie przekraczające 100 tys. pojazdów dziennie, a lokalnie nawet 200 tys. (...) Niewielka liczba samochodów korzystających z tego fragmentu autostrady nie jest chwilowym zjawiskiem. Jak wynika z informacji przywoływanych przez forsal.pl - podobna sytuacja utrzymuje się praktycznie od uruchomienia trasy pod koniec 2013 roku. A4 miała pełnić istotną funkcję komunikacyjną i …More
Watykan Roberta Prevosta i Tucho Fernandeza opublikował dziś, w rozwinięciu bergoliańskiego Laudato si oraz prewociańskiego Wspaniałego Człowieczeństwa, bardzo wielosłowny dokument "Międzynarodowej Komisji Teologicznej" pt.: "Troszcząc się o nasz wspólny dom - Odpowiedzialna i braterska odpowiedź Bogu w Trójcy" (tekst po włosku tutaj). De Chardina upchnięto wprawdzie w nim, w przypisie, jednak mowa w nim o "wspólnym doświadczeniu religijnym", "oryginalnym doświadczeniu wiary" (1), ekologii jako "właściwym sposobie relacji z planetą" (3), "kryzysie eko-społecznym" (4, 5), "ekologicznym nawróceniu" (5, 6, 87, 108, 110, 143, 146, ) a nawet "integralnym nawróceniu ekologicznym", "nawróceniu na ekologię integralną" (111, 146 - kolejny etap ewolucji w rewolucji po przesławnym "humanizmie integralnym") i "przełomie ekologicznym" - "ekologicznym punkcie zwrotnym" (145, 147). Pkt 108 nosi tytuł "Eucharystia jako szkoła ekologii" (L’Eucaristia come scuola ecologica). Dokument przestrzega przed …More
Nastrój towarzyszący masakrom opisują m.in. opublikowane sto lat później wspomnienia ówczesnego wysłannika Piusa VI przy dworze Ludwika XVI w Paryżu (od końca 1790) ks. Ludwika Siffreina Józefa Foncrose de Salamon, który przeżył je, lecz pozostały czas spędził w ukryciu. Przed wydarzeniami 2 września zamknięto go wraz z towarzyszami w więzieniu Opactwo, gdzie żyli w ciągłej grozie dalszego losu. Zacytujmy: "Przemierzyliśmy Quai des Ofrevres, przez Pont-Neuf i Rue Dauphine oraz Carrefour de Bussy. Nie wiozą nas do karmelitów! - powiedział ktoś w mym powozie - skręcamy w lewo i jedziemy w stronę Abbaye". (...) Ledwo byłem w stanie mówić, gdy wjechaliśmy na Rue Sainte-Marguerite, prowadzącą na dziedziniec Benedyktynów. Eskortowała nas na całej trasie nie tylko rzesza zbrojnych, lecz również tłumy zwykłego ludu, jednak zachowywały milczenie i zdawały się iść za nami jedynie z ciekawości. Popędzono nas do dużej sali, używanej jako strażnica przez Gwardię Narodową. To że nosili mundury narodowe …More
Święta Korona (Sancta Corona), zwana potem Koroną świętego Stefana, miała odtąd stanowić insygnium i widoczny znak jedności oraz niepodległości Królestwa Węgier, a także oczywiście jego chrześcijańskiego charakteru. Nie mamy pewności czy obecna korona jest tą samą, przynajmniej w części, którą posługiwał się św. Stefan. Składa się ona z dwóch części – starszej, łacińskiej oraz mającej kształt diademu w typie bizantyjskim. Obie części połączono przypuszczalnie jeszcze w XI wieku. Obecny, przekrzywiony krzyż jest późniejszy. Wywieziona pod koniec II wojny światowej z terytorium Węgier korona trafiła do USA, została zwrócona przez J. Cartera w roku 1978. Od roku 2000 przeniesiono ją z muzeum do Parlamentu w Budapeszcie.
and the Third Temple Project: At the end of August Trump said again that without him there would have been no Zionist State: "These are very violent, evil people. And if they had a nuclear weapon, Israel would be gone. If I weren't president, Israel would be gone. There would be no Israel. And there would probably be no Middle East... As soon as the shooting started, they started aiming at Saudi Arabia, at Qatar, at UAE, at Bahrain, at Kuwait. Everybody was shocked... That means that if they had had a nuclear weapon, they would have fired it. So, I think the Middle East would have essentially been gone. But Israel definitely would have been gone" source: "Israel would be gone": Trump speculates on the … In the meantime at the end of July The Nascent Sanhedrin, under the noble patronage of late Lubatvicher Rebbe (Mr. Trump took a pilgrimage to his grave some time ago) issued the following resolutions: "The Sanhedrin’s secretariat released the written ruling, translated here and divided …More
Byłoby zaiste godne ubolewania, gdyby tego rodzaju ludzie, opuściwszy łono Kościoła, mieli przystać do jego otwartych wrogów, jednakże jeszcze bardziej godne ubolewania jest to, że doszli do takiego zaślepienia, że nadal uznają się za synów Kościoła i tym chełpią, choć wyrzekli się – w czynach jeśli nie w słowach, sakramentu wiary głoszonego w Chrzcie. I tak, wiedzeni pewnym zwodniczym spokojem umysłu, nawiedzają również chrześcijańskie miejsca święte, pożywiają się Najświętszym Ciałem Chrystusowym a nawet podchodzą, co jest otwarcie potworne, do ołtarza Bożego by składać ofiarę. Mimo to, to co głoszą, to za czym agitują, to co wyznają z najwyższą uporczywością, ukazuje, że odpadli od wiary i podczas gdy uważają, że są nadal na statku, w sposób żałosny rozbili się o skały
z alokucji Relicturus Ecclesiam na konsystorzu w grudniu 1907 “Mając opuścić Kościół, nabyty przez Krew Jego, i odejść z tego świata do Ojca, Chrystus Pan, niejednokrotnie i otwarcie, ogłosił, że będziemy zawsze wydani na pastwę prześladowań ze strony naszych wrogów i że nigdy na tej ziemi nie będziemy wolni od utrapień. Taki los Oblubieniec miał zarezerwować dla swej Oblubienicy. Tak iż, jak powiedziano: Będziesz panował pośród nieprzyjaciół swoich (Ps 109,2), aby wśród nieprzyjaciół i walk panował od jednego krańca ziemi po drugi aż, postawiwszy stopę w obiecanej ojczyźnie, będzie cieszył się szczęśliwym pozyskaniem nieprzemijającego spokoju. I widzimy jak ta przepowiednia Boskiego Odnowiciela, podobnie jak w każdej epoce, dziś się w całości spełnia. W pewnych miejscach zaiste poprzez otwarty bój i zmaganie, w innych przez chytre i ukryte knowania, wszędzie oglądamy jak Kościół jest atakowany. Jego prawo jest zwalczane i deptane, prawa pogardzane przez tych, do których należy ich …More
O błogosławionej Bronisławie nie posiadamy wiele źródeł współczesnych. Najstarszym jest spisana w 2-giej połowie XIII wieku księga zmarłych opactwa św. Wincentego (Liber mortuorum monasterii Sancti Vincentii Ordinis Praemonstratensis – MPH, tom V, s. 685), która pod nekrologiem na dzień 5 kwietnia zawiera wzmiankę “B(r)onislava soror de Zwirncia”, co z kolei kłóci się z datą podawaną przez późniejszą tradycję (29 sierpnia). Opactwo norbertańskie św. Wincentego na Ołbinie pod Wrocławiem było największym klasztorem tej części Europy, zamkniętym i rozebranym na fali rewolucji protestanckiej na Śląsku pod koniec lat 30-tych XVI wieku. Dopisek “ze Zwirncia” należy oczywiście rozumieć jako z podkrakowskiego Zwierzyńca to jest tamtejszego klasztoru norbertanek, gdzie Bronisława była mniszką i ksienią czyli przełożoną.
O błogosławionej Bronisławie nie posiadamy wiele źródeł współczesnych. Najstarszym jest spisana w 2-giej połowie XIII wieku księga zmarłych opactwa św. Wincentego (Liber mortuorum monasterii Sancti Vincentii Ordinis Praemonstratensis – MPH, tom V, s. 685), która pod nekrologiem na dzień 5 kwietnia zawiera wzmiankę “B(r)onislava soror de Zwirncia”, co z kolei kłóci się z datą podawaną przez późniejszą tradycję (29 sierpnia). Opactwo norbertańskie św. Wincentego na Ołbinie pod Wrocławiem było największym klasztorem tej części Europy, zamkniętym i rozebranym na fali rewolucji protestanckiej na Śląsku pod koniec lat 30-tych XVI wieku. Dopisek “ze Zwirncia” należy oczywiście rozumieć jako z podkrakowskiego Zwierzyńca to jest tamtejszego klasztoru norbertanek, gdzie Bronisława była mniszką i ksienią czyli przełożoną...
Then in the light I saw my shame: not my will – – Be Done Thy Will…
Ezekiel 22 (Tutto è Paglia) There was a time I loved to decide: where and when, and what was meant Then, at night I saw the light: I do what I can but oft I can’t… * … and all the things that matter, all ideas held like a torch, all great plans that used to bother were in the God’s furnace reforged. * There was a time I tried to blame, praying still for goods that kill, Then in the light I saw my shame: not my will – – Be Done Thy Will… * … and all the things that matter, my own tower and its porch, all the waste I loved to gather were in the God’s furnace reforged.