Czas chwalebnej stajni
Jest stajnia, która ubóstwem pełna,
w skromność i cichość serc tak obfita,
że gdy nad światem suta noc ciemna,
tam światłość świta.
Wół rozpoznaje tam swego Pana,
zaś osioł swego żłób Gospodarza,
mieni się jasność z Nieba rozlana
w pasterskich twarzach.
Jak miód i masło słodkie Pacholę,
a nad nim Panna piękna się zniża,
zdając się kreślić na Jego czole
jakby znak Krzyża.
Raduj się wielce, Córo Syjonu,
ty z Jeruzalem, ciesz nieprzebranie,
Król twój pokorny panuje z tronu,
z osłem, na sianie.
A Jego władztwo sięgnie po morza,
od wód Jordanu w najdalsze kraje,
bo w tym Maleńkim wszechmocność Boża
Ciałem się staje.
Córo Syjońska, śpiewaj z weselem,
bo pośród siebie masz Króla swego,
On się rozprawi z nieprzyjacielem,
nie bój się złego.
Pan pośród ciebie, Mocny co zbawi,
wzmocni twe ręce – w Nim twoja siła,
miłość odnowi, nędzę odprawi,
byś wolna żyła.
Bo stajnia, która kolebką nową
i pychę książąt świata poraża,
w tym to Dzieciątku ma Wieczne Słowo,
Wieków Mocarza.
05:19