UT GLORIFICETUR DEUS * Motus in fine velocior Komunikat: Z powodu zmian na tym portalu (np. bezsensowne haszowanie linków, które doprowadza do ich destrukcji, pojawianie się niechcianych kolorów bez możliwości kontroli tego zjawiska np. przez edytor html, niemożność dzielenia się tekstami z innych portali) powodujących, że portal niniejszy staje się coraz bardziej nieużyteczny zapraszam na strony alternatywne: https://nondraco.wordpress.com/ oraz https://drzewofigowe.substack.com/ * We have seen the City of Mansoul, even as it rocked, relieved, Blessed are they who did not see, but being blind, believed. (G. K. Chesterton)
" Więc po co się do mnie odzywasz..." --- Czy ja nieszczęśliwy człowieku (blokujący mnie nota bene, lecz nie czujący zażenowania by pisać do mnie) się do ciebie odezwałem? I w tym błądzisz. Wyzwałeś niżej pobożnych kapłanów, napisałeś piramidalne głupoty, to i skomentowałem krótko. Żeby jeszcze ktoś nieświadomy nie dał się nabrać na twoje urojenia. Tyle. I nie uważam tego za czas stracony.
@sługa Boży " Błazeństwem jest raczej podszywanie się FSSPX pod Tradycję Kościoła Katolickiego. Swymi rozdwojonymi językami błaznują bez umiaru, hipnotyzując zmęczonych szukaniem i odmóżdżonych wiernych. (...) Nie Tradycja Katolicka to, ale szatańska intryga. " --- Na szczęście, przez swą pobożność i głoszoną naukę katolicką, znajdują więcej wiernych i słuchaczy niż piszący głupoty bez krzty zażenowania, margines internetowy. " Twoje obelgi zdradzają, jak bardzo jesteś żałosny." --- Proponuję powtarzać sobie przed lustrem - może pomoże, może wyleczy.
Jak to? Przecież wg tejże logiki, za Lumen Gentium 16, taki mahometanin, czytający głośno w Asyżu surę o tym że Allah nigdy nikogo nie zrodził (to taka aluzja do katolickiego Credo i zrodzenia Syna przez Ojca), adoruje razem z katolikiem jednego Boga.
Przyjrzyjmy się na szybko sytuacji „pastora" Sługoborza: błazeństwa srogie głosi z namaszczeniem jakby to były mądrości ex cathedra. Wykazując się przy tym elementarną niewiedzą. Poniżej wisienka na torcie: " Nie otrzymuje żadnych święceń warunkowych, bo FSSPX uznaje sakry antychrysta (i prawdopodobnie masona) Roncalliego z 1968 za ważne."
P. Krajski snuje teorię, że chodziło o pieniądze, nie podając ku temu żadnych podstaw. Poza tym iż parafianie opowiadali, że było tanio albo za darmo. Bardzo to słaby punkt zaczepienia, z którego została wywiedziona cała hagada.
It was even stranger than that. REES-MOGG: Hitler would’ve taken as much as he could’ve done, as he was showing. CARLSON: Well, Hitler said that 15% was once Germany and it was given to Poland at the Treaty of Versailles. That was German territory with Germans in it. That was his case. And by the way, that was true. REES-MOGG: Except the Polish borders had been cut up by– CARLSON: I’m certainly not here defending Hitler. I’m just saying the idea that Hitler just randomly rolled into Poland is a lie and everyone believes it because they know nothing about the actual facts. But the truth is, Germany had big pieces of it carved off, including part of Prussia and it was given to this other country. It infuriated the Germans. Maybe it shouldn’t have, but it did. And that was the justification for it. The U.K. had nothing to do with it at all And– REES-MOGG: Well, we had a treaty of alliance– CARLSON: –they destroyed their empire and their country fighting this war that they still pretend was a good idea, but it wasn’t. REES-MOGG: It was fundamental. It was the classic good-versus-evil. CARLSON: Has the U.K. benefitted from it? REES-MOGG: We did the right thing. CARLSON: Is it a better country than it was? REES-MOGG: To have defeated Hitler? Yes. CARLSON: So, the U.K. is a better country now? It’s a healthier country now. REES-MOGG: Otherwise, we’d all be speaking German. CARLSON: Who cares? REES-MOGG: I do. CARLSON: There are a lot of people in Britain who can’t speak English. So, it would be nice to have like, at least a European language spoken in your country. Tucker Carlson Asks if Fighting the Nazis Was a … It looks he just forgot to say that the Ribbentrop-Molotov pact had been a splendid thing that allowed Hitler to proceed with "his case".
Takiego mema gdzieś widziałem - wyznaczniki bogactwa Polaków w AD 2026. I sza połowa: wór butelek plastikowych, II ga połowa: bak diesla zatankowany do pełna.
Można to było napisać nie załączając tego obscenicznego, obrzydliwego filmu. Ad rem: Niedawno wpadłem przypadkiem na wywiad z J.R.R. Tolkienem z roku 1967, w którym powiedział, że po długim okresie pokoju doczesnego i pomyślności materialnej ludzie wchodzą w każdy rodzaj szaleństwa. A na pytanie "czy uważa pan że jesteśmy szaleni albo na krawędzi szaleństwa" odpowiedział twierdząco, dodając, że świat jest cały w zgiełku i zamęcie. A my jesteśmy prawie 60 lat po tym wywiadzie.
Jeszcze wyjaśnienie na zamknięcie tego wątku: " Co do tego ma Paczmama " --- Pan "Leliwa" uważa że to że najwyżsi notable Watykanu oddają publicznie hołd Paczamamie (Prevost w 1995 a jego przedstawiciel w 2026, Bergoglio w 2020) to nie problem i przez to nie tracą w ogóle na wiarygodności tj. pan "Leliwa" akceptuje posoborową religijność, w której oddaje się cześć Paczamamie. I nie zastanawia się czy to idolatria (bo obiektywnie ma to takie znamiona) czy może, - jak to kieruje pod adresem biskupów i wiernych z kaplic SSPX - jednak "brak używania rozumu", który należałoby pilnie wyjaśnić Pan "Leliwa" uważa za "ekskomunikowanych" tych, którzy wyrażają sprzeciw wobec ww. i chcą po prostu zachować Katolicką Wiarę, katolicki obrządek i katolickie sakramenty. A wszystko dlatego że facet, który głosił w 1995 herezję publicznego zbawienia a niedawno zaproponował w oficjalnym dokumencie błogosławieństwa dla par sodomickich i cudzołożnych, poinformował pana "Leliwę", że są jakieś "ekskomuniki" a nawet schizma. Więc pan "Leliwa" oczywiście mu święcie wierzy na słowo. * A "Paczamama" to tylko przysłowiowa wisienka na torcie posoborowych obrzydliwości. Ot, za moment będą celebrować - w "doskonałej komunii" z panem "Leliwą" - 40-lecie Asyżu 1986. Wczoraj np. R. Prevost powiedział do "drogich braci i sióstr w Chrystusie" czyli luderan, że trzeba wrócić do wczesnego Kościoła "przedkonfesyjnego" i odkryć ponownie "apostolskie dziedzictwo". No to chyba przyznał tym, że ich "Kościół Posoborowo-Synodalny" nie posiada, skoro trzeba do nich wracać.
" Więc uznajmy że ten etap mamy już za sobą" --- Owszem, etap rozmowy mamy już za sobą. Teraz pozostaje mi ostrzeganie innych przed pana machlojkami intelektualnymi, co też będę czynił.