03:49
V.R.S.

Legenda Pienin
Szopka wąska kolebką została,
jałowcami mościli sen Tobie,
wiatr nowinę radosną podawał,
oddawali Ci hołd prostaczkowie.
Trzej królowie przybyli w te strony,
przez Tatr śniegi przebrnęli z ochotą
i przynieśli Ci w darze korony
z materiału co piękny nad złoto.
Przed Tatarem do zamku uciekłeś,
gdzie dzierżyły straż jastrząb i sokół,
potem ciszę tych gór przyoblekłeś,
Jan z pustelni Cię obmył w potoku.
I ruszyłeś na szlak ów pielgrzymi,
gdzie na sosną zwieńczonej skale,
gdy świat cały pod stopy legł Twymi,
jak wąż w dole pełzł bystry Dunajec.
Zasiewałeś w tej ziemi gorczycę
i radziłeś w tysiącu problemów,
choć spór wiedli o Twoje granice
twardzi mnisi z kamiennych eremów.
Ludzie zawsze tu byli Ci mili,
do Twych ramion się kornie garnęli,
w Twoje ręce ni gwoździa nie wbili
i kochali Cię, tak jak umieli.
I wiedzieli, że pośród ciemności,
gdy zasłona rozdarła się w niebie,
za nich dałeś swe życie z miłości
i zostałeś, bo byłeś u siebie.
Noc rozsnuła kojące ramiona
i obległa miesiąc w Czorsztynie,
śpi otwarta Przymierza strona,
skąd głos Boga głęboki wciąż płynie.

1.3K
V.R.S. shares this

Szopka wąska kolebką została,
jałowcami mościli sen Tobie,
wiatr nowinę radosną podawał,
oddawali Ci hołd prostaczkowie...

638