To jest pandemia. Pandemia, zbrodni przeciwko Bogu i nienarodzonym dzieciom. A świat oddaje hołd koronawirusowi, to nowy bożek współczesnego świata i polityczne credo do załatwienia globalnych szwindli.
@MementoMori+++ Cytat oczywiście bardzo dobry, jakby mogło być inaczej, przecież to słowa ewangeliczne Chrystusa, ale w skojarzenie z aktualnie gejowską symboliką jest fatalne. Powtarzam takiego odniesienia użyli geje profanują obraz Matki Bożej. Tego kolorowego ozdobnika nie powinno być i wówczas cytat uzyskałby bardziej uniwersalny wymiar. Grzech sodomii jest we współczesnym Kościele zdecydowanie nie potępiany przez duchowieństwo, a powinien być, rząd natomiast wręcz akceptuję, pozwalając na chronione przez policję ekscesy, to z kolei sodomitów jeszcze bardziej rozzuchwala. Zresztą to współcześni rewolucjoniści obyczajowi, a jak jest z rewolucjonistami to wiadomo.
Ten bilbord przypomina w jaki sposób sprofanowano obraz Matki Bożej, jak wkomponowano w Jej wizerunek znak LGBT. Bilbord jest zdecydowanie nieudany i może być dla niektórych zachętą do dalszych profanacji, bo nawiązuje do ogólnej symboliki LGBT. Proszę bardzo za wzór wziąć bilbordy promowane przez Radio Chrystusa Króla. To prawdziwa promocja wartości religijnych Kościoła Katolickiego.
Obecna władza sprzyjająca takim antyreligijnym ekscesom, to wrogowie katolików i moralnego ładu. Ale to jednocześnie koledzy i przyjaciele naszych kościelnych władz i RM, tak świetnie zgadzający się jak ,,dołożyć,, Polakom w ,,czasie pandemii koronawirusa,, i jak zniszczyć im dotychczasowy kult religijny.
W tej chwili dla katolików są zagrożenia wewnętrzne dramatem. Kościoły ogłoszone miejscem zarazy przez władze również kościelne, a ludzie ,,zioną taką zarazą,, więc maska, odległość i żel nas tylko uratuje... Dziękujemy arcykapłanom za tak miłosierne dla nas uczucia.
Franciszek jest kontynuatorem dość drastycznym, mniej ostrożnym, nominowany na kardynała przez Jana Pawła II, co utorowało mu drogę do Watykanu. A przecież zanim został papieżem organizował spotkania, w których katoliccy kapłani byli słuchaczami wykładowców protestantów, ale Watykan nie reagował.
Obecnie są raczej kapłani realizujący nie tyle zadania religijne, co rządu światowego za pośrednictwem rządów poszczególnych krajów, często przebrani w urokliwe ,,maseczki,,.
Nie zawsze, jeżeli jest w masce to już nie ma wiele wspólnego...Obecnych kapłanów modernistów trudno się jednak identyfikuje, zachodzą bowiem sprzeczności nie tylko z Chrystusem, ale w ogóle z nauczaniem Świętego Kościoła Katolickiego, np. udzielanie Komunii Świętej w systemie określanym ,,covid,, czyli na rękę i na stojąco, zgodnie z zaleceniem rządowych biskupów. W czasie Konsekracji kapłan reprezentuje Chrystusa, co nie oznacza, że nim jest.
Nie traktuje się covid 19 w odbiorze powszechnym jako choroby infekcyjnej. Nawet latem, kiedy wirusy naturalnie giną. Obowiązkowo ma każdy być w masce, a nie to wróg ludzi. Tak w Rzymie za Nerona traktowano chrześcijan. Jesteś chrześcijaninem toś wróg. Obecnie prawdziwy katolik też nie zakłada maski, bo to wbrew nomom ustalonym przez Boga. Nie oddycha się wydalanym trującym dwutlenkiem węgla, tylko powietrzem zawierającym tlen. Ten kto tak myśli, to też jest wrogiem człowieka. Tak ustalono i są mandaty. To dopiero pół roku, ale wyłożyli takie pieniądze na ten epidemiologiczny terror, że nie darują ,,wrogom,, bez masek.
I w efekcie końcowym to droga do czasu wielkiego ucisku, obejmującego wszystkich, bo wszystkich nas obowiązuje nowa normalność i wulgarnie maski, zachwalane perfidnie jako ,,maseczki,,. W poprzednich reżimach mogli się uchować jeszcze wolni ludzie, obecnie już nie. Także wspomnijmy sodomickie marsze jako wolność manifestowania moralnej dewiacji także ,,wywalczoną,,... Coraz więcej pojawia się opinii, że ludzie woleliby już stan wojenny niż obecne niszczenie godności ludzkiej i wolności religijnej. Nawet Jaruzelski by się jednak na to nie odważył.
Maski to nagminna profanacja kościołów zatwierdzone przez władzę biskupów. Pojawiają się systematycznie za tym przykładem drastyczne coraz bardziej i coraz częściej, jak podana powyżej.