Wszyscy tradycjonaliści powtarzają tę naukę jak lemingi.
A w Dziejach Apostolskich nawet Św,Piotr był omylny i napominiał go Św. Paweł.
Lepiej by było, gdyby tradycjonaliści nie skupiali się tylko na krytyce SWII, a uderzyli się w piersi i dostrzegli wady i odstępstwa u siebie.
Żadnemu z tych tradycyjnych papieży jakoś nie przszkadzały egipskie obeliski ku czci boga słońca na placu Ś. Piotra i na Lararanie.
Wojtyle też nie przeszkadzało śpiewać Barkę, ku czci tego samego boga.
Św, Piotr i Św.Paweł mieli jakieś zwady w kwestii teologicznej , ale Chrystus ustanowił swój JEDEN Kościół i na barkach Piotra go ustanowił i obsadził .
Dogmat oznacza, że coś było jest i będzie , niezmienioną prawdą,
Akceptując dogmat o nieomylności papieża nadajemy papieżowi cechy boskie, tylko Bóg jest wszchwiedzący i nieomylny.
Choć Św. Piotr był najprawomocniej wybraną glową Kościoła, zdarzyło mu się wchodzić w układu z innowiercami.
I po to jest Kościół, instytucja napomnienia braterskiego, aby takich rzeczy uniknąć i zachować wiarę katolicką.
Uznając dogmat o nieomylności papieża, nikt nie ma prawa go napomnieć, nie negując dogmatów katolickich.
I tu jest wstawiony do Kościoła Koń Trojański SWI, który bedzie wykorzystany w czasach ostatnich