"To jest nasza wspólna wojna". Warszawski marsz poparcia dla Ukrainy
Kilka tysięcy osób przeszło w niedzielę ulicami Warszawy w marszu potępiającym rosyjską agresję na Ukrainę pod hasłem "Rossija, idi na ch...". Jego uczestnicy skandowali m.in. "To jest nasza wspólna wojna", "kacapom śmierć" i "zbrodniarze". Na protest sprowadzono też atrapę rosyjskiego czołgu oraz traktor. Manifestacja przeszła z centrum stolicy przed rosyjską ambasadę.
Manifestacja poparcia dla Ukrainy rozpoczęła się po godz. 15:00 na warszawskim placu Defilad przy Pałacu Kultury i Nauki. Następnie przeszła ulicą Marszałkowską, Alejami Jerozolimskimi, Nowym Światem, Alejami Ujazdowskimi na ulicę Belwederską, przy której mieści się ambasada Federacji Rosyjskiej.
Na czele pochodu szły osoby przebrane za rosyjskich żołnierzy z doprawionymi sztucznymi głowami świń, z których spływała czerwona farba symbolizująca krew. Postaci te były skute, a prowadził je ukraiński żołnierz. Organizatorzy przemarszu sprowadzili też m.in. atrapę czołgu oraz traktor, wiezione przez ciężarowe …