Pozdrawiam Kaszebe !
Dwa razy w roku jestem u Was i Was lubię . Jesteście mili i uprzejmi . Mam trochę rodziny u Was...
Lilianna w ogrodzie Różnie to dzisiaj bywa. Nie jestem Kaszubem ale mam szczęście mieszkać tutaj wiele, wiele lat. Prawdziwy Kaszub rzeczywiście miłuje Polskę i Kościół Katolicki.
Taka posoborowa nadwiślańska murzyńskość. Jak wygląda symboliczny pokłon figur/obrazów na poważnie można np. zaobserwować przy okazji zwyczajowych ceremonii Wielkiego Tygodnia w Hiszpanii.
@Urszula Rok
1. Po pierwsze, nie jest to przypuszczalnie stara tradycja, gdyż "Pierwszą rozpoznaną informację o pokłonie feretronów znajdujemy w wierszowanym poemacie Pielgrzymka Wejherowska z 1899 r., gdzie w opisie powitania pielgrzymki kościerskiej przez procesję wejherowian autor utrwalił znamienną ceremonię: „Kłania się obraz obrazowi, a chorągiew proporcowi” (Majkowski 1992: 15)."
poklonferetronow.pl/…1/Obraznik_i_obrazniczka_to_…
więc nic dziwnego że podatna na degenerację, którą widać na filmie.
2. Nic nie wskazuje że na początku była w tej postaci tj. w kościele i w formie takiego tańca - jak podają media - także do "przebojów" z demoralizujących list. Jak sama nazwa wskazuje był to początkowo pokłon świętych obrazów związany z przybyciem pielgrzymek do Kalwarii Wejherowskiej:
O Świętego Krzyża góro ty wspaniała,
Ileś ty już ludu u swych stóp widziała […].
U stóp twych w dolinie – dwie przeciwne fale,
Dwa się wojska ludu witają wspaniale.
Tu pątnicy, co się celem drogi cieszą,
A tam bracia, którzy ich przywitać spieszą.
Naprzód pasterze
Ścisną się szczerze.
Kłania się obraz obrazowi,
I chorągiew proporcowi […]” (ww. wiersz)
3. Pierwszy bardziej szczegółowy opis pochodzi z roku 1938, z prasy świeckiej (Kurier Bałtycki), potwierdzając że chodziło o witanie się pielgrzymek pod sanktuarium w rytm marszowy:
"Wreszcie przeszły naprzeciw siebie; w odległości kilku kroków stoją teraz feretrony. Ten, który przyniosła kompania z daleka i ten, który wyszedł powitać. Orkiestra milknie na chwilę. Feretrony zbliżają się do siebie, chwiejąc na boki. Naraz stają o parę kroków. Trąby zaczynają jakby fanfarowego, urywanego, wysoce rytmicznego marsza. I zaczyna się jakby święty taniec obrazów. Feretrony ostrym, gwałtownym ruchem pochylają się w przód, niemal do ziemi, potem – poderwane – wyprostowują się. Łapie je jednak rytm. Gwałtowny przechył w prawo, potem w lewo, ostrym półłukiem w tył. I znowu krótko, ostro w przód, w prawo, lewo, w tył."
Kłaniające się obrazy - Kaszubopedia
Disco polowy katolicyzm. Ten zwyczaj powstał w XVIII wieku. Miał jednak bardziej szlachetny/klasyczny/ wyraz. To nie był taniec lecz pokłon.
Walczyć o prawdę SWII to "dzieło" zdradzieckiego "przedsoborowia". Proszę wreszcie zrozumieć, że to przed soborowi prałaci podpisali się pod dokumentami SWII prawie jak jeden mąż. Nawet arcybiskup Marcel François Lefebvre maczał w tej zdradzie swoje palce.