O tym mówi cały świat... Dlaczego my o tym mamy nie pisać? Dziewięć lat temu przeszedł pieszo 1300 kilometrów do Medjugorje. Dziś jest podejrzany o sprofanowanie tego samego miejsca. 31-letni Polak miał pomalować czarną farbą figury Matki Bożej i podpalić zewnętrzny ołtarz. Na miejscu pozostawiono też napisy oskarżające wizjonerów o oszustwo. Najbardziej zastanawiające jest jednak to, że podejrzany wcześniej przedstawiał Medjugorje jako miejsce własnego duchowego odrodzenia. Co wydarzyło się przez te dziewięć lat i dlaczego dawny pielgrzym miał zwrócić się przeciwko miejscu, do którego kiedyś szedł po ratunek? Ta sprawa dotyczy nie tylko wiary, ale również bezpieczeństwa miejsc odwiedzanych przez zwykłych ludzi i granicy między osobistym kryzysem a przemocą. Reportaż w komentarzu #katolicy#Medjugorje#wiara#pielgrzymka