Pewna bardzo pobożna osoba, eksponująca swoją pobożność na GTV stwierdziła, że Jan Paweł II jest ,,znakiem sprzeciwu,, tak jak bywali święci w dziejach Kościoła. Jest to fałsz, gdyż Jan Paweł II jest ,,znakiem sprzeciwu,, ale względem Kościoła Katolickiego i nauczania Apostołów, zmieniającym zasady wiary katolickiej.
Walczyć o prawdę Kogo za plecami szkalujesz? Chodzi o to abyśmy byli prawdziwi na glorii tv. Kim konkretnie jest ta osoba zatruta JPII?
@baran katolicki Za plecami? Przecież piszę otwarcie. Osoba która stwierdziła, że Jan Paweł II jest znakiem sprzeciwu, tak jak święci jest Irena. A JPII był znakiem sprzeciwu, ale względem Kościoła Katolickiego.
Walczyć o prawdę Irena /MEDALIK ŚW. BENEDYKTA / ma swój pogląd na rzeczywistość. Jak widać jest romantyczną kobietą i dlatego pasuje jej bezrozumny/fenomenalny/ romantyzm Karola Wojtyły. Każdy z nas istniejący tutaj na glorii tv jest w jakim stopniu porażony 26 letnim pontyfikatem JPII. Nie da się cofnąć minionej historii i trzeba nam żyć miłując się na wzajem/miłując swojego nieprzyjaciela/. Czy Irena jest twoją nieprzyjaciółką?
Bezrozumny i fenomenalny to przeciwieństwa i nie mogą odnosić się do jednej i tej samej osoby.
Walczyć o prawdę Spróbuj krótko uzasadnić swoją tezę. Dla mnie wszystkie fenomeny są bezrozumne. Fenomen to zjawisko postrzegane zmysłami cielesnymi a rozum jest zmysłem duchowym. Co dla zmysłów cielesnych NIEPOJĘTE niech dopełni WIARA w nas. Jak myślisz gdzie Boża aplikacja Wiary instaluje się w twoim człowieczeństwie.?
Jeszcze jeden komentarz od baran katolicki
Walczyć o prawdę
Każdy fenomen jest bezrozumny/niestrawny dla naturalnego rozumu/. Bezrozumność nakręca fenomenologię. Można jak najbardziej być bezrozumnym fenomenologiem w katolickim syjonizmie reklamowanym nam przez zacnego JPII.
Jako młodszy brat żydów w posoborowej wierze, powinien pan bardziej życzliwie się do nich odnosić.
I któż jeśli nie największy idol tejże wiary nad Wisłą - Jan Paweł II uznał de jure antychrześcijański syjonizm?
V.R.S. Zrozum człowieku, że JPII lansowany przez tz. pokolenie JPII w mediach i w milionowych spętach liturgicznych przemija bezlitośnie z wiatrem historii.
V.R.S. Daj już spokój duszy JPII w czyśćcu pokutującej. Po co wciąż walcować w Polsce Katolików Janem Pawłem II/Karol Wojtyła/. Był jaki był. Żył jak żył. Tego nie cofniemy. Nam nad Wisłą żyć trzeba w pokoleniu post JPII.
Jak to? Czyżby w pana posoborowej neo-parafii nie było ołtarzyka poświęconego JPII, któremu oddaje pan cześć, idąc do przybytku gdzie ów ołtarzyk się znajduje?
Przecież kościoły nadwiślańskie, okupowane przez modernistów oraz ich bierne, mierne ale wierne popychla są tego typu ołtarzyków pełne.
V.R.S. Zdaje sobie pan sprawę z modernistycznej/nazistowskiej/ okupacji Kościoła Katolickiego w Polsce ???
Nie. Nazista to narodowy socjalista. Modernista to ktoś kto próbuje uzgodnić Kościół ze współczesnym uczuciem religijnym i duchem epoki.
V.R.S. Dzisiaj podczas Mszy Świętej wieczornej odbyło się w naszej parafii BIERZMOWANIE. Był obecny biskup pomocniczy Szlachetka. Na kazaniu sporo czasu mówił/kaleczył/ o Przenajświętszym Sakramencie powołując się na Świętego Tomasza z Akwinu jako jednego z największych Doktorów Kościoła danych nam na te ciężkie czasy. Młodzi pewnie nic z tego nie zrozumieli bo wciąż powtarzał o wierze, która sprzeciwia się rozumowi. Powiadał, że nie można własnym rozumem zrozumieć Boga. Wiara jakby oderwana od rozumu. Tylko wiara. Rozumie pan. Biskup Szlachetka to dobry człowiek z pokolenia JPII. Kto z młodych zrozumie ten modernistyczny bełkot?
Odbyło się albo się nie odbyło. Jeśli chodzi o nową, rewolucyjną formę Bierzmowania, w polskiej wersji: "Przyjmij znamię daru Ducha Świętego" jest ona na tyle niedookreślona, że istnieją wątpliwości co do jej ważności (no bo właściwie w każdym sakramencie działa Duch Święty)
W dawnej, łacińskiej (właściwym rycie rzymskim) wskazywano jednoznacznie: "naznaczam cię Znakiem Krzyża i utwierdzam cię Krzyżmem zbawienia" (stąd nazwa tego sakramentu to Confirmatio).
Podobnie, jak w wypadku święceń biskupich posoborowie za swym guru reformy liturgicznej, masonem Bugninim tłumaczy się że tą nową formę wzięto z jakiś rytów wschodnich (ale równie dobrze mogło chodzić o zbliżenie z anglikanami), choć tam, o ile kojarzę jest używane słowo "pieczęć" za św. Cyrylem Jerozolimskim.
Tu ma pan zestawienie różnic między rytem rzymskim a rytem nowym:
Dwa ryty: Bierzmowanie
V.R.S. Lepiej z ostrożności jeśli nie z pobożności dać wiarę w ważność Sakramentów Świętych udzielanych po SWII. Podczas Bierzmowania w naszej parafii był Biskup, który namaszczał Krzyżmem wypowiadając "przyjmij znamię Ducha Świętego". Bierzmowany odpowiadał "Amen".
Katolicyzm działa dokładnie odwrotnie niż pana fałszywa ostrożność - nie powinien pan przyjmować sakramentów jeżeli nie ma pan moralnej pewności co do ich ważności.
V.R.S. Proszę zachować roztropną wątpliwość co do ważności posoborowych sakramentów. Nie jesteśmy wstanie dociec prawdy obiektywnej co do ważności udzielanego sakramentu. Wiara i zaufanie/nadzieja
+miłość/ jest tutaj dla nas pomocą.
2 więcej komentarzy od baran katolicki
V.R.S. Trzymajmy fason śpiewnika Księdza Jana Siedleckiego youtube.com/watch?v=JHGW4cg8Ogo To co pana uwiodło jest nie katolickie. Al nie jest katolicki.
Pana sekciarskie, quasi-purytańskie koncepcje mało mnie obchodzą. Po pierwsze, narzędzia nie uwodzą, bo to tylko narzędzia. I da się je wykorzystywać na większą chwałę Bożą. Także nowoczesne.
Dlatego np. o. Maksymilian Kolbe nie marudził że radio to nienaturalne przekazywanie fal dźwiękowych na odległość tylko po prostu z niego korzystał, tworząc imperium Niepokalanej.
V.R.S. Ma pan neo modernistyczne myslenie/mentalność/. Z jednej strony walczy pan z sztuczną nowoczesnością w klasycznej Liturgii a z drugiej strony ulega pan nowoczesnemu Al, który niszczy katolicką klasykę . Proszę puki czas ochłonąć i zacząć zachwycać się kanonem księdza Siedleckiego.
To pan tkwi w posoborowiu z modernistyczną mentalnością i oderwaniem od Liturgii katolickiej. To po pierwsze.
Jeśli nie rozróżnia pan liturgii i pieśni liturgicznych śpiewanych w kościele od poezji śpiewanej (i słuchanej) na co dzień (która nie jest żadną "klasyką" i nie aspiruje do tego), no to ma pan spore problemy z rozeznawaniem.
A narzędzie do generowania dźwięku nie ma samo w sobie żadnej "magicznej" zdolności niszczenia, jak pański zabobon to przyjmuje - chyba że człowiek używa go do tego właśnie celu np. tworząc utwory bluźniercze lub ogłupiające.
V.R.S. Czy jest pan katolickim syjonistą ? Pytam bo nie rozumiem pana działanie na glorii tv ?