W trakcie trwających targów książki, bez uzasadnienia - kartka na szybie i godzina na wynos.
Tak dziś wygląda „wolność słowa” pod rządami samorządowych namiestników. Wolność słowa w III RP boi się książki i autora.
W trakcie trwających targów książki, bez uzasadnienia - kartka na szybie i godzina na wynos.
Tak dziś wygląda „wolność słowa” pod rządami samorządowych namiestników. Wolność słowa w III RP boi się książki i autora.