Wyłączyłem w połowie. Oprócz ciekawego faktu o opuszczonych miejscowościach w Hiszpanii ten człowiek przedstawia jakąś dziwną filozofię - człowiek wolny, istota zrodzona z ziemi, sam sobie bogiem, nikogo nie ma ponad sobą. Wspiera ruch "wolnych katalończyków", kolebki hiszpańskiej komuny - to ci co chodzą z chegewarami na koszulkach.