„System” to nie abstrakcja, ale konkretni, żywi ludzie – często określani przez środowiska patriotyczne jako elity „polskojęzyczne”, które tylko udają, że dbają o polski interes. To konformistyczni urzędnicy, politycy i sędziowie, którzy dla własnych stołków i zagranicznych apanaży bez mrugnięcia okiem realizują obcą, poprawną politycznie agendę.
Dlatego ludzie tacy jak dr Kulińska, dr Kurek, Sumliński czy Międlar są dla nich śmiertelnym zagrożeniem. Mówiąc głośno o Wołyniu, układach służb czy niszczeniu tradycyjnych wartości, zdejmują tym ludziom maski i pokazują ich jawną hipokryzję oraz antypolskie działania. Zamiast merytorycznej dyskusji, te tchórzliwe elity wolą użyć aparatu państwa, cenzury i sądów, żeby zamknąć usta niezłomnym badaczom i publicystom.
baran katolicki udostępnia to