Wezwanie do ludu Starego Przymierza
[.....] Piszesz te słowa w całkowitym spokoju, choć nie tak dawno wyrażałeś surowe sądy o Żydach. I słusznie to czyniłeś w odniesieniu do ich polityki międzynarodowej i traktowania nie-Żydów. Natomiast, gdy chodzi o ich praktyki religijne, ustrój życia społecznego i domowego w rodzinie, bardzo ci imponowała zawsze ich solidarność, przywiązanie do tradycji. Byłoby to bardzo dobre, gdybym nie przyszedł na ziemię dwa tysiące lat temu. W swojej usztywnionej pobożności kompletnie przeoczyli ten moment, ba, zaprzeczyli mu nawet i nadal zaprzeczają. Choć nadal mają wielką władzę nad światem, to jednak tylko nad światem. Pod względem religijnym niewiele różnią się od muzułmanów, których tak bardzo nienawidzą. Jedni i drudzy zaprzeczają Mojemu Bóstwu, zaprzeczają Bóstwu Ducha Świętego, wreszcie nie ma tam nikogo wśród nich, kto choćby pomyślał przez chwilę o Bóstwie Doskonałej Dziewicy, Świętej Marii. Tak, w zaprzeczaniu Naszego Bóstwa są zadziwiająco zgodni. Ojciec kłamstwa zupełnie ich omotał i wciąż utwierdza ich w złym widzeniu Mnie, ich Boga i Zbawiciela. Czasem zdarzy się, że Moja Łaska przeniknie do serca tego, czy innego Semity, ale jako narody pozostają głuche na Moją Ewangelię, nie mówiąc o współczesnych pismach prorockich. Zatwardziali w uporze brną do końca. Do końca czasów! O! Gdyby z taką konsekwencją Mnie bronili, ale oni konsekwentnie Mi się sprzeciwiają! Odrzucają Mnie wciąż po całych wiekach, jakie upłynęły od Mojego samoobjawienia pośród Nich, w samym Łonie ich narodu! Komu lżej będzie na sądzie? Żydom czy poganom! Tak, poganom, gdyż oni mają pewne usprawiedliwienie w swojej ignorancji i będę ich sądzić według indywidualnego sumienia i uczynków. Tu zaś, u Żydów, jest otwarty bunt, sprzeciw wobec ich Boga, mimo że stale mają Go na swych ustach w modlitwie i westchnieniach. Więcej, ponieważ wiedza o Mnie jest praktycznie dostępna każdemu Żydowi, bo żyją pośród nich Moi czciciele, chrześcijanie, to jednak odrzucają ją w całości bojąc się surowej oceny przez swoich. Jako naród tkwią w buncie przeciw Bogu. Co za paradoks, wyznawać Jedynego Boga, okazywać Mu cześć, a jednocześnie walczyć z Nim, z jego Prorokami, z jego Kościołem, tak jakby sami lepiej wiedzieli co wolno Bogu, a czego nie. O! monstrualna pycho Mojego narodu wybranego! To Ja ciebie wybrałem, znalazłem na pustyni wśród dzikiego wycia. Tak, wycia, byliście tylko trochę mniej zezwierzęceni niż cała reszta ludzkich plemion. Wybrałem, szczepiłem, pouczałem aż wprowadziłem was do Ziemi Obiecanej. Do ziemi mlekiem i miodem płynącej, przygotowanej dla was rękami bałwochwalców. To, co was wyróżniało już na samym początku, na owej pustyni, to wiara w Jednego, Prawdziwego Boga. To dlatego się wami zająłem: przetrwała w was wiara mimo całego waszego upadku po grzechu Adama. Dlatego tak was umiłowałem i dbałem o zapewnienie wam jak najlepszych warunków życia, aby przetrwała wiara na ziemi wśród dzieci Adamowych. Tak się stało. Ta nikła, słabiutka roślinka prawdziwej wiary w Prawdziwego Boga, rozrosła się i mocno ukorzeniła. A oto teraz pozostał z niej suchy, zdrewniały badyl. Odrzuciliście wówczas Wodę Mojego Świadectwa, ściągnęliście na swoje głowy Krew Zbawiciela depcąc Ją z pogardą. Suchy badyl. Oto, co zostało z waszej, żywej niegdyś wiary. A ponieważ wysechł on już dawno, bardzo dawno jak na wasze poczucie czasu, więc ledwo stoi i wystarczy niewielki podmuch z Moich nozdrzy a przewróci się i rozsypie się w pył. O! Żydzi, Mój narodzie wybrany! Wróć do Jana z nad Jordanu! Wróć do Moich Proroków, tych większych i mniejszych, odczytaj na nowo proroctwa o Mnie, Mesjaszu i uznaj we Mnie swego Boga a Ja wam przebaczę, przygarnę do siebie i poślę wam Ducha Świętego, który was o wszystkim pouczy. Powierzę was trosce Mojej Matki, aby was obmyła w kąpieli miłości i miłosierdzia, aby was odkarmiła modlitwami, których was nauczy i aby was wreszcie wprowadziła uroczyście do Mego Kościoła, Jedynego Prawdziwego Kościoła, Mego Mistycznego Ciała, abyście stali się Jego Członkami. Nie brońcie się już dłużej przed swoim Bogiem i Panem, który chce obdarzyć was Zbawieniem, wiecznym Życiem w społeczności świętych w Niebie. Wasze nawrócenie jest na wyciągnięcie ręki. Gdziekolwiek w świecie żyjecie, są tam Moi wierni chrześcijanie. Nie wzbraniajcie się dłużej przed powrotem na Moje Łono. Poza Kościołem nie ma Zbawienia. Usłyszcie to wołanie i Moje radosne zaskoczenie: Kto wam powiedział, jak ujść przed gniewem Bożym? O, nie wzbraniajcie się już dłużej! Porzućcie wszelką zawziętość i wszelki upór! Otwórzcie wasze serce zanim będzie za późno, zanim usłyszycie trzask zamykających się drzwi, ale z tej złej strony pogrążonej w ciemnościach piekła i szatana! Zatem odwróćcie się od swych martwych uczynków, martwej już pobożności i przyjdźcie do Mnie, [....] O! jak bardzo pragnę przytulić was do Mego Boskiego Serca! Nie wzbraniajcie się dłużej przed Moim Wieczystym Błogosławieństwem! Otwórzcie się na Mnie, waszego Pana i Boga, Zbawiciela!
[Już świta - fotografia własna Geminiano nad Pilicą, sierpień 2025]