Nigdy sytuacja kapłanów posługujących w naszych kościołach nie była tak trudna, jak obecnie. Z jednej strony mają dogmaty, Boże przykazania, Świętą Tradycję, a z drugiej ,,dyrektywy,, Watykanu i przełożonych, często sprzeczne z oficjalnym, dotychczasowym nauczaniem KK.
Ponadto występuje jeszcze problem wszechobecnego relatywizmu moralnego i religijnego w imię miłosierdzia. Z przekazu teologicznego znikło już dawno jednoznaczne słowo cudzołóstwo. Po co drażnić ludzi, że żyją w grzechu? ,,niesakramentalne,, to brzmi dość sympatycznie i nie powoduje ,,brzydkich,, skojarzeń.