28 sierpnia - Św. Augustyna, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła (3. klasa, kolor biały)
Św. Augustyn z Hippo, biskup i nauczyciel Kościoła. (354 - 430.)Ubiór i pokarmy św. Augustyna były proste, ani zbyt podłe ani zbyt drogie; mąż światły umiał zawsze kroczyć drogą średnią. Gości przyjmował z chrześcijańską serdecznością, ale nie znosił słów czczych i obmowy. Na stole jego widniał napis na tabliczce: Kto obmawia nieobecnych, niech usunie się od tego stołu. Każdy gość musiał dobrze o tem pamiętać, a gdy kto niebacznie wszczął obmowę, Augustyn mówił natychmiast, choćby to był najmilszy jego przyjaciel lub biskup dostojny: "Albo zmażmy te wiersze, albo ja wstanę od stołu". Z niewiastami sam na sam nigdy nie rozmawiał, nawet własnej siostrze u siebie mieszkać nie pozwolił. Zarząd majętności swojej oddał kilku duchownym, i tylko raz do roku sprawozdania ich słuchał, by się przekonać, czy dla ubogich pozostały jakie oszczędności; wszakże czynił to z pośpiechem i szybko wracał do swoich zajęć duchownych.
Augustyn święty dobiegał już kresu życia, kiedy miasto Hippo obiegli dzicy Wandalowie, szerzący mord i pożogę po północnej Afryce. Sędziwy biskup, dotknięty śmiertelną niemocą, jako pasterz dobry pocieszał trzodę swoją, pielęgnował rannych, żegnał konających. Kilka dni przed śmiercią kazał spisać sobie psalmy pokutne; krótko przed śmiercią wyrzekł: "Żaden chrześcijanin, choćby się nie poczuwał do najmniejszego grzechu, nie powinien umierać bez pokuty". Umarł św. Augustyn dnia 28. sierpnia 430. r. Majątku po sobie nie pozostawił; za to pozostawił wspaniały szereg pism wiekopomnych, a nadewszystko pamięć męża wielkiego, który nietylko świetnie uczył, ale nadto spełniał sam to, czego uczył. Wandalowie zburzywszy miasto Hippo oszczędzili grób i dzieła Augustyna. Ciało jego przewieziono później do Pavia we Włoszech, gdzie do dziś wielkiej czci zażywa. Bonifacy VIII. nadał świętemu Augustynowi godność nauczyciela Kościoła.
Nauka
Zapisz sobie w sercu następujące piękne słowa św. Augustyna: "Bóg przemawia przez sumienie do dobrych i złych. Ta tylko zachodzi różnica: w sumieniu dobrych jest Bóg obecny jako ojciec, w sumieniu złych jako sędzia. Mieszkaniem Boga jest sumienie bogobojnych. Pan Bóg mieszka tak w sercach ludzkich, że zostaje w Sobie, skoro człowiek odeń odpadnie; Bóg nie potrzebuje bowiem szukać dla Siebie mieszkania. We wnętrzu sumienia szukać należy wielkiej onej, prawdziwej samotności, której nikt przestąpić i przeniknąć nie zdoła. Wszystko, co mamy na zewnątrz po za sobą, jest znikome i pełne pokus i niedoli. W najgłębszem wnętrzu znajdujemy prawdziwe zacisze i tam się pytajmy i badajmy, czy czynnie okazujemy miłość Boga i bliźniego. W miłości Boga powinieneś wedle nauki Jezusowej codziennie czynić postępy. Mimo największych postępów w miłości Boga i bliźniego nie zapominaj wszakże, że póki żyjemy, bez grzechu wytrwać nam nie podobna; bo życie nasze pełne pokus i utrapienia, i trzeba nam bezustannie wołać w pacierzu: a odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. Powinniśmy zawsze czuwać, by żadna złość, niechęć i odraza dla bliźniego nie wkradła się do naszego serca; inaczej bowiem napróżno błagać będziemy o przebaczenie naszych codziennych grzechów.
siomi1.w.interiowo.pl/28.sierpnia.html