Liczba Amerykanów, którzy "przychylnie patrzą" na papieża Franciszka drastycznie spadła, jak pokazuje badanie CNN z 12 września. Wyniki te są ściśle powiązane z propagandą prowadzoną przez oligarchiczne media za lub przeciwko konkretnym osobom.
Teraz do "przychylnego spojrzenia" przyznaje się 48% Amerykanów. Po wyborze w 2013 roku, kiedy papież dopiero zaczął wspierać antykatolicką propagandę medialną, było to 72%.
Oligarchiczne media, które nienawidziły poprzedników Franciszka, "lubią" obecnego papieża, ponieważ mogą używać go jako "pożytecznego głupka".
„„Popularność" Franciszka spada”. Inaczej mówiąc : „Przychylne patrzenie” na Franciszka spada w USA. „Oprócz gloria.tv gdzie codziennie jest wałkowany...” Franciszek „codziennie jest wałkowany” na Glorii nie z powodu jego popularności w sensie „przychylnego patrzenia” na niego (o czym właśnie jest mowa w tym tekście), tylko jak wiadomo z powodu jego herezji i różnych afer, czyli z jego antypopularności wśród nas wielu, żeby ta antypopularność w Narodzie polskim właśnie rosła (czyli świadomość, z kim mamy do czynienia), co zresztą z powodu afery pedofilskiej i homoseksualnej części księży amerykańskich ma miejsce teraz w USA. (Oczywiście popularność kogokolwiek można mierzyć liczbą osób zaangażowanych w rozmowę o tym kimś, ale w tym temacie nie o to chodziło).